DZIAŁAJĄCY INTERNET

Tak działający internet w dziedzinie komunikacji wykazywał ogromną przewagę nad tradycyjną telefonią. Internet jako medium jest znacznie tańszy od sieci telefonicznej. Umoż­liwia standaryzację współpracy między wszystkimi typami urządzeń, sie­ci i systemów. Jeśli chodzi o wykorzystanie inteligentnych technologii, Sieć przewyższa także sieć telefoniczną, a jej konstrukcja umożliwia omijanie zatorów i obszarów uszkodzonych. Najważniejsze jest jednak to, że pakietowy sposób przekazywania danych jest znacznie lepiej dostosowany do obsługiwania miliardów, a może i bililonów dość krótkich transmisji niż sieć telefoniczna, która zasadniczo wymaga od­rębnych dedykowanych połączeń obsługujących całą długość rozmo­wy lub transmisji”.W 1991 roku Tim Berners-Lee z kolegami z Europejskiego Labo­ratorium Fizyki Cząstek – CERN stworzyli protokół WWW, który pozwala na bezpośredni dostęp do sieciowych baz danych bez potrzeby korzystania z wyszukiwarek internetowych. Początkowo był to system dostępu tekstowego oparty na języku HTML (Hyper Text Markup Language) wynalezionym wiele lat wcześniej przez Do­uglasa Engelbarta. Jednak dopiero Marc Anderseen tworząc w 1993 roku program Mosaic, wzorzec dla dzisiejszego Internet Explorer, Netscape i innych przeglądarek, nadał piękną graficzną formę stro­nom internetowym, multimedialnie łączącym tekst, grafikę, wideo i dźwięk.

ŚCIŚLE WDROŻONY PROTOKÓŁ

Jego istotę zwięźle przedstawia R. Tadeusiewicz:Cała komunikacja w Internecie odbywa się metodą „podaj dalej”  komputer wysyłający wiadomość przesyłają we właściwym (general­nie) kierunku wiodącym do komputera odbiorcy, ale przesyła komuni­kat jedynie do najbliższego sąsiada w sieci. Jak się jeden sąsiad nie od­zywa, bo jest zajęty albo uszkodzony, wyszukuje się innego sąsiada… ten przesyła ją do następnego komputera, tamten do następnego i tak od maszyny do maszyny przekaz internetowy wędruje sobie w świat  aż natrafi na komputer, do którego jest adresowany (każdy kompu­ter w sieci ma swój unikatowy adres IP)Siecią komputerową jest system, który tworzą wzajemnie połączone autonomiczne komputery zdolne do wymiany informacji między sobą. Połączenia w sieci mogą być realizowane za pomocą łączy kablowych, światłowodowych, radiowych i satelitarnych. Sieci komputerowe za­pewniają użytkownikom dostęp do programów, danych i innych zasobów niezależnie od przestrzennej lokalizacji użytkowników i tych zasobów, a także aktualizacji informacji w odległych bazach danych.Ze względu na zasięg terytorialny przyjmuje się podział sieci tele­informatycznych na: lokalne (Local Area Network, LAN) do kilku kilometrów, miejskie (Metropolita Area Network, MAN) do kilkudzie­sięciu kilometrów i rozległe (Wide Area Network, WAN) – rozwinięte na dowolnym obszarze.

PODSTAWA INTERNETU

Szybko zaczęto wykorzystywać sieć do komunikowania się, szcze­gólnie chętnie czynili to doktoranci, którzy na uniwersytetach amery­kańskich są najbardziej śmiałą i twórczą grupą pracowników nauko­wych. Już w lipcu 1970 roku Ray Tomilson zaprezentował pocztę elektroniczną, która przez wiele lat była podstawową formą wykorzy­stania sieci. Ponoć najbardziej aktywni w ARPANET byli miłośnicy science fictionlNa szczęście doktryna obronna Stanów Zjednoczonych nie była oparta na utajnianiu wszystkich działań, jak to jest w zwyczaju wojskowych na całym świecie. Toteż agencja ARPA bez większych oporów udostępniła sieć nie tylko naukowcom Pentagonu, ale i uczonym z innych ośrodków. Projekt ARPANET powstał w Kali­fornii, gdzie wciąż żywa była tradycja hippisowskiej kontrkultury i swobody ekspresji, co też miało pewne znaczenie. Trudno się za­tem dziwić, że później, gdy sieć potwierdziła swą przydatność oraz niezawodność, w 1983 roku podzielono ją na Milnet – sieć wojsko­wą oraz NSFNET (National Science Fundation Network) – cywil­ną finansowaną przez NSF (National Science Fundation), rządową fundację popierającą badania naukowe. Podstawą intemetu – jako sieci łączącej różne sieci – był przygoto­wany przez Vintona Cerfa protokół komunikacyjny TCP/IP (Transmis- sion Control Protocol/Intemet Protocol) wdrożony w 1973 roku.

KURS HISTORII INTERNETU

W rozwoju współczesnej sieciowej telekomunikacji można wyróżnić epokę przewodową (1844-1900), czyli początki telegrafu i telefonu oraz epokę bezprzewodową (1900-70), czyli okres scentralizowanej radiofonii i telewizji. Mimo rozwoju sieci telekomunikacyjnych komputer długo pozosta­wał urządzeniem izolowanym (stand alone). Istniały wprawdzie specjal­ne połączenia między rozproszonymi terminalami a centralnym kom­puterem, lecz tworzyły sieć specyficzną, przeznaczoną do określonych zadań (np. system rezerwacji biletów lotniczych czy przekazywania pie­niędzy). Wprawdzie projekt połączenia komputerów przedstawił już w 1964 roku Paul Baran z Rand Corporation, lecz wówczas był to po­mysł przedwczesny. Dopiero kilka lat później amerykańska Agencja ds. Projektów Rozwojowych (ARPA, Advanced Research Projects Agency) finansowana przez armię Stanów Zjednoczonych stała się sponsorem budowy sieci przesyłania danych między oddalonymi dużymi kompute­rami. Wojskowi chcieli sieci o zdecentralizowanej strukturze, w której zniszczenie jednego fragmentu nie przerywa działania systemu. Pierw­szą taką siecią stało się połączenie w 1969 roku czterech komputerów amerykańskich ośrodków uniwersyteckich (trzy z Kalifornii, jeden z Utah). Podczas pierwszej transmisji udało się przesłać „L” – jedną lite­rę alfabetu. Był to skromny początek wspaniałej przyszłości.W odróżnieniu od łączności telegraficznej i telefonicznej, gdzie linia jest zajęta przez użytkowników jeżeli pracują, połączone kom­putery nie muszą przesyłać nieustannie danych, a tylko szybko prze­kazać ich pakiet, aby potem pozostawać w sieciowej bezczynności. Ta potrzeba zrodziła ideę pakietowego wysyłania danych przez roz­proszoną sieć, a to stanowi podstawę internetu.

ANALOGICZNY ROZWÓJ

Początkowo były to usługi oddzielone –    na przykład strony WWW wymyślono jako udoskonaloną wersję wcześniejszych elektronicznych tablic ogłoszeniowych zwanych Bulletin Bard System (BBS). Ale rychło zaczęto wprowadzać do nich ele­menty z mediów masowych – najpierw elektroniczne wersje tytułów prasowych, potem także i nadawanie programów radiowych. Jednak aktualnie elektroniczne wydania prasy korzystnie różnią się od wydań drukowanych. Gazeta internetowa oferuje usługi informacyjne ob­szerniejsze i lepsze niż drukowana. Ten proces będzie się pogłębiał.Analogicznie będzie się rozwijało radio w internecie. Należy bo­wiem widzieć radio w kontekście całościowej zmiany, którą można określić jako radiomorfozę w mediamorfozie. Do programów radio­wych są dołączane pliki wideo oraz pliki tekstowe, a także istnieje możliwość interakcji: od wysyłanych do nadawców e-mailów i ese- mesów z opiniami, komentarzami, do zlecenia kupna promowanych płyt i towarów.Badacze infrastruktury informacyjnej podkreślają, iż sieć nie jest czymś, co powstało niedawno. Jej prapoczątków doszukują się w po­wstaniu usług pocztowych i budowie optycznych semaforów telegra­ficznych (wcześniej dymnych). Zapowiedzią sieci globalnej było umiędzynarodowienie telegrafu pod koniec XIX wieku. Jak zauważył Ryszard Tadeusiewicz, w historii telekomunikacji było wiele syste­mów, które poprzedzały internet i w pewnym sensie warunkowały jego kształt i rozwój. Pierwszym była światowa sieć telegraficzna, wiktoriański internet. Potem powstała krajowa i światowa sieć telefo­niczna, lecz miała ogromne „dziury” – obszary wiejskie, słabo zalud­nione, ubogie były pozbawione łączności. Dopiero sieć radiowa na falach długich i krótkich objęła cały świat, a potem telewizja sate­litarna zapewniła przekazywanie obrazów i dźwięków do milionów odbiorców na wszystkich kontynentach.

MEDIA MASOWE

Media masowe dostosowując się do nowych możliwości jednocze­śnie fragmentaryzują dawniej wielkie masowe audytoria. Gdzie jest jednak granica tego podziału, różnicowania wywołanego przez nowe technologie? Na tradycyjnych mediach nadal spoczywa podstawowa funkcja integracji społecznej, czyli utrzymania spójności społeczeń­stwa. Muszą się jednak łączyć z interakcyjnymi nowymi mediami.Tłem do analizy teraźniejszości i przyszłości radia i ogólnie me­diów masowych winno być uwzględnianie rosnącej interaktywności mediów, którą umożliwiają nowe technologie. Media tradycyjne, prasa wielkonakładowa, radio, telewizja, były i są mediami nie­zbędnymi do funkcjonowania współczesnych wielkich zbiorowości społecznych. Masowa produkcja, masowa dystrybucja i masowa konsumpcja wymagają masowej reklamy i promocji, a powszechne prawo wyborcze – masowej propagandy.Pod koniec XX wieku zmiany społeczno-kulturowe wyrażały się w przekształcaniu społeczeństwa masowego w społeczeństwo indywi­dualistycznie masowe, czyli takie, w którym zaznaczają się odmienne style życia oparte nie tylko na wieku czy przynależności klasowo-war- stwowej, a na sposobie wykorzystania czasu wolnego, stylu konsump­cji, wyborze zajęć. Odpowiadały im przekształcenia marketingu oraz zasięgu i odbioru mediów. Media masowe uzupełniały swą ofertę o     usługi interakcyjne (np. telefonowanie, e-mailowanie), wprowadza­ły kanały tematyczne. Ale indywidualizacji społecznej najbardziej sprzyjają tzw. nowe media – przede wszystkim multimedia interneto­we, czyli usługi sieciowe.

MEDIA INTERAKCYJNE

W 1979 roku, gdy Nicholas Negroponte zaczął w swych wykła­dach popularyzować konwergencję, by uzyskać fundusze dla Media Lab w The Massachusetts Institute of Technology, niewiele osób mia­ło jakiekolwiek pojęcie o znaczeniu tego procesu”. Negroponte twierdził, że „wszystkie technologie komunikacyjne podlegają meta­morfozie, dzięki której mogą być zrozumiane właściwie tylko wów­czas, gdy traktujemy je jako jeden obiekt”. Dla zilustrowania swego stanowiska rysował trzy zazębiające się koła nazwane „przemysł radiowotelewizyjny i filmowy”, „przemysł komputerowy”, i „prze­mysł drukarski i wydawniczy.” Od tej pory zrozumienie, iż przemysły te łączą się razem, by tworzyć nowe formy komunikowania, wpływa na nasze myślenie o mediach masowych i społecznej komunikacji. W latach 30. XX wieku w obliczu narastającej propagandy hitlerowskiej Bertold Brecht marzył: „Chodzi o to, aby przekształcić radio z aparatu dystrybucji w aparat komunikacji”. Myślał o wprowadzeniu elementu interaktywności w relacjach słuchacz-radio. To marzenie Brechta speł­nia się w sposób nieoczekiwany. Coraz częściej tzw. nowe media są interaktywne, a w połączeniu ze „starymi” – wykorzystują nowe możli­wości. Programy radiowe coraz częściej są wzbogacane przez telefony, e-maile i esemesy słuchaczy: programy telewizyjne wprowadziły prze­kaz internetowy i audiotele w czasie audycji. Prasa internetowa nie jest już kopią wydań drukowanych, ale podaje adresy dziennikarzy, przyj­muje komentarze, a także organizuje błyskawiczne sondaż opinii.

PODSTAWA TELEWIZJI CYFROWEJ

Podstawą telewizji cyfrowej jest multipleks, czyli kombinacja kilku programów telewizyjnych oraz usług dodatkowych (przewodniki programy, itd.) w jednym paśmie (kanale). Zwielokrotniamy wów­czas liczbę odbieranych stacji, co daje szansę programom lokalnym (dla których nieekonomiczna jest transmisja przez satelitę), a przede wszystkim tworzymy domową platformę multimedialną, która będzie integrowała różne cyfrowe usługi, w tym dostęp do internetu. Telewi­zor odzyskuje wówczas utraconą przez rozwój komputerów i sieci świetność i rolę medium wszechstronnego. Oczywiście, jeżeli będzie to wspomniany wyżej telewizor (a właściwie ekran) plazmowy. Wów­czas uzyskujemy jakby hybrydę telewizji i komputera – teleputer. Wprowadzenie kodu cyfrowego do tzw. nowych mediów sprawia, że następuje łączenie i konwergencja mediów operujących tym sa­mym uniwersalnym systemem rejestracji i transmisji informacji. Bity informacji można łączyć, a więc istotą przekazu cyfrowego jest potencjalna multimedialność. Niemal każdy komputer oferuje użyt­kownikowi możliwość nagrywania CD-ROM i DVD, które łączą tekst i nieruchome obrazy z dźwiękowymi i wideoklipami, jak rów­nież możliwość połączenia się z siecią globalną i dostępu do ogrom­nych zasobów informacji tekstowych i audiowizualnych. To jeden z wątków pojęcia znanego jako konwergencja mediów. Konsekwen­cje tego zjawiska są ogromne i obecnie nie w pełni przewidywalne. Zamiast tradycyjnego podziału na telekomunikację, media masowe i urządzenia informatyczne, mamy nowe urządzenia techniczne multimedialne oraz nowe formy kulturowe, których przykładem jest portal internetowy.

TELEWIZJA CYFROWA

Kinem do­mowym nazywa się urządzenie złożone z dobrej klasy telewizora o formacie ekranu 16 x 9 i przekątnej co najmniej 32 cale, uzupełnio­ne odtwarzaczem DVD i wzmacniaczem na 6 głośników. Jeden z nich, subwoofer ma odtwarzać najniższe dźwięki, co nadaje ekspre­sji wszelkim filmowym efektom. W rezultacie, choć ekran jest mały, przestrzeń akustyczna w mieszkaniu staje się substytutem sali kino­wej. Kino w domu to prawie takie same przeżycia estetyczne jak w „prawdziwym kinie”, choć – a nie jest to drobna różnica – bez atmosfery spektaklu, oglądania w grupie i intymności ciemnej sali.Telewizja jaką znamy my, widzowie – ulega gruntownym przekształ­ceniom w sferze emisji i odbioru oglądanych programów. Po telewi­zji czarno-białej, kolorowej oraz wielokanałowej kolejny etap roz­woju to telewizja cyfrowa. Różnica polega na zmianie kodowania przesyłanego sygnału. W tradycyjnej, także wielokanałowej kablo­wej telewizji, mamy sygnał analogowy. Natomiast cyfrowa przesyła sygnał jako strumień bitów, który może być transmitowany zarówno przez transponder satelity (najczęstsza aktualnie forma przekazu z kosmosu), kable oraz nadajniki naziemne. Gdy mowa jest o telewi­zji cyfrowej, to chodzi właśnie o ostatni sposób transmisji, o naziem­ną telewizję cyfrową. Umożliwia bowiem ona znaczne zwiększenie liczby programów w jednym kanale telewizyjnym, a także oferowa­nie telewidzom wielu nowych usług towarzyszących transmisji.

WYKORZYSTANIE TECHNOLOGII

Wykorzystując tę technologię, firma Sony wraz z Seiko skonstruowały miniaturowy telewizor „zegarkowy”, którego ekran miał powierzchnię 25 mm2 i mieścił się w tarczy zegarka.Jednak technologia ciekłych kryształów nie tworzy dobrych obra­zów kolorowych. Tu lepsza okazuje się technologia plazmowa. W 1982 roku Siemens wyprodukował płaski telewizor czarno-biały którego obraz „rysowany” był za pomocą wyładowań elektrycznych w plazmie (zjonizowanych gazach w wysokiej temperaturze). Na­stępnie przygotowano wersję kolorową, w której ekran o przekątnej 30 cm miał rozdzielczość rzędu 200 tysięcy punktów tworzonych przez trzy plamki w kolorach podstawowych: czerwonym, niebie­skim i zielonym. Kineskop w tej wersji miał grubość zaledwie 6 cm. Do jego zalet należą: brak zniekształceń poduszkowych (ekran jest płaski i prostokątny), zachowanie ostrości przy zwiększaniu jasno­ści obrazu, jakość obrazu nie obniża się w miarę zużycia kinesko­pu. Kolorowe ekrany w nowych przenośnych komputerach są budo­wane w oparciu o technologię plazmową. Płaski ekran znakomicie wygląda na ścianie. Ich rozmiary osiągają przekątną przekraczają­cą 30 cali (ok. 80 cm). Niestety są one kilkakrotnie droższe niż monitory tradycyjne. Lepszy ekran to jedynie część udoskonalonej telewizji.